Plusy i minusy grania w gry

Grzegorz Adam Kuśmierz Opublikowano: . Opublikowano w Blog . Wyświetleń: 1019

Dzisiejszy artykuł poświęcony jest plusom i minusom gier komputerowych. Na wstępie chciałbym jedynie zaznaczyć, że przygotowany materiał jest tylko i wyłącznie moim subiektywnym spojrzeniem na ten temat. Jeśli zgadzasz się z tym artykułem lub jeśli masz inne zdanie, to serdecznie zapraszam do dyskusji i wymiany poglądów. Nie bądźmy tacy sami, miejmy własne zdanie na każdy temat, ale umiejmy kulturalnie się nim ze sobą podzielić.

Co powinieneś wiedzieć, co Cię omija lub w jakim błędzie żyjesz?

 

Każdego dnia na całym świecie produkowanych jest mnóstwo nowych gier komputerowych lub DLC (zawartości do pobrania) do tych, które już są na rynku. Od prostych kolorowanek poprzez gatunki fabularne, survivalowe, aż do najbardziej skomplikowanych gatunków, czyli gier, których głównym celem jest odwzorowanie fizyki zachowań z życia. Głównym założeniem każdego developera gier jest stworzenie takich produktów, które będą potrafiły nas całkowicie pochłonąć. Oto kilka minusów jakie idą za tym przedsięwzięciem:

1.

Producenci chcą, byśmy spędzali jak najwięcej czasu ślęcząc przed komputerem tylko po to, by wbić nowy poziom naszego herosa albo by zabić bossa zdobywając przy tym nowy przedmiot, który będzie nam potrzebny do odblokowania kolejnego etapu w grze.

2.

Gry, do których należy dopłacić sporą niekiedy kwotę, by odkryć zablokowane poziomy, przedmioty, bazy lub umiejętności. Dla wielu graczy nie stanowi to jednak żadnego problemu. Doskonale wiedzą, że jeśli dopłacą do swojej ulubionej zabawki, na pewno tego nie pożałują. Wydane pieniądze, które mogłyby być spożytkowane w inny sposób, zostaną im zwrócone w postaci nieprawdopodobnych przeżyć w wirtualnym świecie, w trakcie rozgrywki. 

3.

Gry, w których największą pułapką, jaką stosuje sprzedawca, jest wpływ na psychikę odbiorcy. Istnieje wiele takich metod. Jedną z nich jest możliwość wyładowania swojego napięcia. Kto by nie chciał siąść przed komputerem po całym dniu pracy - kiedy zmęczony wraca do domu - i włączyć sobie np. legendarnego POSTALA 2 a tam zmasakrować, podpalić, a może nawet zastrzelić ciało zwykłego, niewinnego człowieka? To przecież czysta frajda, kiedy mamy możliwość uwolnienia się od codziennych problemów realnego świata, nieprawda? To właśnie jedna z takich metod, pozwalająca producentom na większy zarobek, gdyż poprzez wejście w ten inny, niekiedy złudnie lepszy świat, stajesz się panem wydarzeń i to tylko Ty wybierasz czy idziesz z grą dalej, czy zostajesz w miejscu i powtarzasz daną sekwencję.

Pewnie zastanawia Cię jak to jest, że zwykła gra potrafi tak wciągnąć. Z czego to wynika?

Odpowiedź jest prosta. Producenci zatrudniają kilkudziesięciu ekspertów ds. gier, psychologów, analityków i wiele innych, wykwalifikowanych osób tylko po to, by ich gra przyniosła jak największy zysk dla twórcy i jak największą frajdę dla odbiorcy (chociaż niekiedy to pierwsze wyklucza drugie, przykładem może być optymalizacja do Saints Row 2 na PC).

4.

Gry, których głównym założeniem było tworzenie współpracy między ludźmi. Mają one często złośliwy efekt uboczny, jakim jest nienawiść do innych ludzi, która rodzi się w wyniku przegranej rundy, mapki, poziomu czy innego ważnego dla Ciebie punktu w grze. Na domiar złego nawet między grupą znajomych „z reala”, przez granie w takie gry, może dojść do nieprzyjemnych sytuacji. Aktualnie ma się to najgorzej w przypadku społeczności gier takich jak League Of Legends oraz Counter-Strike: Global Offensive. Ile to razy grając w takie gry dowiadujesz się od przypadkowych graczy, często wyspecjalizowanych lekarzy, onkologów, urologów i innych, że to właśnie Ty jesteś nosicielem wirusa HIV, masz raka lub jesteś chory na ADHD czy inną chorobę.  Ludzie po prostu uwielbiają naprzykrzać się innym, bawi ich to, że wyzywają innych graczy i czerpią satysfakcję z udanej prowokacji na rzecz innych, nerwowych graczy. Należy jednak zrobić ukłon w kierunku twórców tych gier za to, że po paru latach próbują wreszcie coś tym zrobić, chociaż niestety, nie zawsze im to wychodzi tak, jak chciałaby tego społeczność graczy i sami twórcy gier.

Przejdźmy jednak teraz do bardziej pozytywnych doświadczeń i doznań z gier komputerowych.

1.

Topowi gracze spotykają się na turniejach organizowanych na całym świecie. Problemem jest jednak to, że aby trafić na taki turniej, trzeba spędzić tysiące godzin, trenując zagrywki w danej grze. Jednakże na dłuższą metę - o ile godziny spędzone na graniu pozwolą na zostanie profesjonalistą - przyniesie to większy zysk, niż wielu osobom pracującym fizycznie.
Świetnym przykładem na zarabianie na pasji mogą być streamerzy. Wielu z nich stworzyło kanały po to, by ćwiczyć swoją komunikatywność i pewność siebie, zostając po czasie rozpoznawalnym. Dzięki zabiegom takim jak np. wyświetlenia kanałów, reflinki, donacje czy współprace z firmami, ich pasja stała się ich sposobem na życie i utrzymują się właśnie z tego, że grają. Profesjonalni gracze czerpią wiele korzyści dzięki sponsorom, którzy niekiedy zabijają się, by dany gracz miał ich logo na swojej koszulce.  
 

2.

Ćwiczenie logicznego myślenia. Dla ludzi, którzy nie są w żaden sposób związani z grami komputerowymi, powyższy argument nie ma racji bytu - według nich gry ogłupiają. I bardzo często mają rację, ale jest szereg gier, które rozwijają tę umiejętność i rzeczywiście mogą nam coś wpoić. Gra grze nierówna.
 

3.

Ćwiczenie refleksu. Każdy ruch naszego herosa może doprowadzić nas do przegranej,  musimy więc dbać o mobilność naszych bohaterów. Pamiętajmy, że w grach tego typu, każdy ułamek sekundy jest na wagę złota. Szczególnie wtedy, kiedy gramy w strzelanki. Pragnę jednak przypomnieć, że refleks nie polega na tym, że wychodzisz z gry jak najszybciej, bo właśnie ktoś Cię zdenerwował lub przegrałeś na swojej linii.
 

4.

Ćwiczenie kreatywności. W takich grach polega ona m.in. na taktycznym planowaniu. Dla ludzi, którzy przyglądają się temu z zewnątrz, to tylko zwykła sekwencja zdarzeń: wybierasz jakąś postać, gra się ładuje, idziesz, zabijasz – wygrywasz. Jednak by zrobić to poprawnie, musisz często wgłębić się w skomplikowane mechanizmy czyhające na Ciebie wewnątrz gier. Istnieją gry takie jak Minecraft, które pobudzają naszą wyobraźnię. Dla wielu osób, jest to pikselowy, kwadratowy świat, ale wystarczy tylko usiąść na chwilę, wpisać w wyszukiwarce „Minecraft Buildings” i zobaczyć co z takich pojedynczych kwadratów można stworzyć. Co potrafią stworzyć ludzie, których wyobraźnia  przestrzenna działa na wysokim poziomie i jak fenomenalnie może wyglądać odwzorowanie budynków ze świata realnego.
 

5.

Jak już wspomniałem, rozgrywki bardzo często toczone są w grupie. Uwielbiam gry survivalowe czy też proste FPS-y jak CS:GO, w których mamy do dyspozycji nie tylko czat do pisania, ale i czat głosowy. Bardzo często dzięki takim możliwościom oferowanym przez grę możemy poznać różne osoby. Ta kwestia jednak pozostaje sporna w przypadku przypisywania jej do pozytywnych lub negatywnych cech gier, bo pamiętajmy, że to tylko Internet, a najbardziej prawdopodobny scenariusz relacji z takimi ludźmi wygląda tak, że nigdy się z nimi nie zobaczymy twarzą w twarz.
Każdy z nas tworzy w sieci swego rodzaju wirtualny profil, swoje „drugie Ja”, które kreuje według własnego uznania, niekiedy koloryzując wiele sytuacji z naszego życia bądź wymyślając coś, co nigdy nie miało miejsca. Wielu złych ludzi ciągle grasuje po tym wirtualnym świecie próbując dokopać psychicznie lub oszukać, nierzadko na niezłą sumkę, oferując super oferty.

6.

Niektóre gry potrafią edukować na różne sposoby. W przypadku czatu głosowego pierwszym, międzynarodowym językiem jest język angielski. To właśnie dzięki temu, że istnieje możliwość komunikowania się przy użyciu mikrofonu, możemy nauczyć się nowych słów lub też sprawdzić się jako taktyk, planując kolejną rundę w obcym języku. Edukacja polega również na graniu w gry, w których zawarte są wydarzenia, które miały miejsce naprawdę. Przykładem może być seria Call Of Duty, w której ukazany jest zarys takich wydarzeń. Podczas gry uczymy się historii, czasami nawet o tym nie wiedząc.
 

7.

Ostatnim plusem gier komputerowych, jest ich wpływ na umiejętność współpracy w grupie. Bardzo często, gdy gramy sami, dostajemy do drużyny nieznane nam osoby, z którymi nagle musimy się zgrać, by osiągnąć zamierzony cel.

 

Gry jednak mogą wciągnąć nas w pułapkę uzależnienia. Pamiętajmy, żeby nie dać się zgubić w takich grach, zwracać uwagę na czas, na to, co dzieje się z nami podczas gry i w momencie, kiedy nie mamy do niej dostępu. Uważajmy też na ludzi, których poznajemy i którzy mogą chcieć wzbogacić się naszym kosztem.

 
„Kiedy wszyscy wokół ciebie równiuteńko idą
Przyjacielu ty bądź uprzejmy mieć wątpliwość
I kiedy bronisz prawdy mając ją za jedynie prawdziwą
Ty bądź uprzejmy mieć wątpliwość
I gdy już wierzysz, że twoja perspektywa jest jedyną perspektywą
Ty bądź uprzejmy mieć wątpliwość
I zanim uznasz tych co mają ją za zbędne ogniwo
Przyjacielu, ty bądź uprzejmy mieć wątpliwość”
 

- Miej wątpliwość, Łona

 

 Autor artykułu: Jefe/ bialy_zkiw
 
1 1 1 1 1 Ocena 5.00 (1 Głos)

Tags: Gry komputerowe Gry Granie

Nasza strona wykorzystuje pliki cookies.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookies w Twojej przeglądarce lub konfiguracji usługi.